2. Pierwszy klient 2014

Mimo, że nasz pierwszy klient nie kupił produktu, który wypożyczył na próbę, myślimy o nim bardzo ciepło – on pierwszy zaufał młodym – że muszę użyć zbyt szumnej tutaj nazwy – „producentom”, wynajmując za pieniądze ich innowacyjny, nikomu nie znany wyrób. Nie starał się wykorzystać faktu (co sięzdarzało), że jesteśmy niedoświadczeni i potrzebujemy promocji – zapłacił nam za naszą pracę.

Naprawdę pierwszym klientem, który w marcu 2014 podpisał z nami poważną umowę, był Jacek Twardowski z Kristensen Group. Człowiek wizjoner, pasjonat rzeczy ciekawych i ładnych, twórca osad wypoczynkowych. Miał dodawać gratis Solemaran Siesta do każdego domu sprzedawanego w Osadzie Zamkowej w Pasymiu (najstarszym mieście Mazur). Jak się umówiliśmy, tak zrobiliśmy. Zarobione pieniądze oczywiście kokosami nie były, w końcu rozmawialiśmy z osobami doświadczonymi w biznesie, ale był to dla nas ogromny krok. Mieliśmy już wtedy umówioną współpracę z jedną z większych firm produkujących jachty na Mazurach – Mazury sp. z o.o. z Ostródy. Byliśmy z tego dumni i spokojnio produkcję – było dobrze i na czas.

„Mazury”, a konkretnie Radek Kołakowski, zobaczył nas na pierwszych targach – pierwszych dla nas, pierwszych w Ostródzie, pierwszych tego rodzaju – w nowej, ogromnej i nowoczesnej hali Expo Arena (obecnie w stanie likwidacji). Były to Targi Przemysłu Jachtowego 2014. Pierwsi zainteresowani, pierwsze rozmowy, kontakty, opinie, pierwszy targowy bankiet, a potem pierwsza produkcja już tam, na Mazurach Zachodnich. Od tego momentu Solemaran jest związany z Mazurami, jako regionem, choć przez pewno potknięcie, czyli współpracę z nieodpowiednią osobą z zewnątrz, wykonawcy się niestety zmieniali. Piszę to już ze spokojnej perspektywy, kiedy od 4 lat są ci sami, dobrzy fachowcy. Ale produkt już nie jest pierwszy.
Od roku 2017 jest drugi – Solemaran Coco.